Czy Tesla poradzi sobie z kryzysem po śmiertelnym wypadku?
Czy Tesla poradzi sobie z kryzysem po śmiertelnym wypadku?
Tesla znalazła się w ogniu krytyki po tragicznym wypadku w Teksasie, w którym zginął kierowca. Choć mężczyzna twierdził, że w momencie zdarzenia aktywny był system Autopilot, przedstawiciele firmy stanowczo zaprzeczają tej wersji.
W obliczu rosnącej presji ze strony federalnych regulatorów, Tesla podkreśla, że posiada szczegółowe dane telemetryczne, które wskazują na całkowite przejęcie kontroli nad pojazdem przez kierowcę. Warto zaznaczyć, że system Autopilot został wycofany z użytku po kontrowersyjnym wyroku w Kalifornii, który uznał go za wprowadzający w błąd.
Do wypadku doszło w piątek wieczorem w Katy, gdzie samochód poruszał się po osiedlu domów jednorodzinnych. Przyczyny wypadku wciąż są niewyjaśnione, co stawia markę w obliczu kolejnego kryzysu wizerunkowego.
- Wypadek w Teksasie przyciągnął uwagę federalnych regulatorów.
- Tesla zaprzecza wersji kierowcy o aktywnym Autopilocie.
- System wycofany z użytku po wyroku w Kalifornii.
Na podstawie: Źródła








