Nie taki straszny Trojan: Red October w Polakach
Nie taki straszny Trojan: Red October w Polakach
W ostatnich dniach w mediach pojawiły się doniesienia o operacji Red October, która rzekomo miała zagrażać Polakom. Mimo początkowego szumu, wiele wskazuje na to, że nie ma powodu do paniki. To jedynie kolejny botnet, działający na znanych zasadach.
Operacja, która trwa już od 2007 roku, nie wykorzystuje nowoczesnych technik ataku. Kaspersky przypisuje ją jednej grupie cyberprzestępczej, która korzysta z klasycznych metod, takich jak spear phishing. Ofiary są atakowane za pomocą znanych exploitów w popularnych programach, takich jak Word czy Excel.
Co więcej, w przypadku Red October nie wykorzystano ani jednego 0-day, co wskazuje na niski poziom innowacyjności atakujących. Celem są głównie dyplomaci, a nie przypadkowi użytkownicy komputerów. To budzi wątpliwości co do rzeczywistego zagrożenia, które stanowi ta operacja.
Na podstawie: Źródła






