Rzecznicy prasowi a e-maile: gra na zwłokę?
Rzecznicy prasowi a e-maile: gra na zwłokę?
Rzecznicy prasowi często stosują standardową odpowiedź „Prosimy o e-mail” w odpowiedzi na pytania dziennikarzy. Choć wydaje się to grzeczne, w rzeczywistości może być to sposób na unikanie niewygodnych odpowiedzi.
Przykład Jakuba Stachowiaka z TVN pokazuje, jak komunikacja może być manipulowana. Dziennikarz zadał pytanie dotyczące chińskiego konsorcjum Covec, jednak po tygodniu braku odpowiedzi musiał przypomnieć się telefonicznie.
Wielu dziennikarzy doświadcza podobnych sytuacji, co wpływa na jakość informacji przekazywanych publicznie. Czy nadszedł czas, by rzecznicy zaczęli odpowiadać na pytania bardziej proaktywnie?
Na podstawie: Źródła








