Czy marketing można zepsuć?
Czy marketing można zepsuć?
Paul McGowan, znany producent sprzętu audio, zwrócił uwagę na istotny problem w marketingu. Jego teza brzmi: muzykalność nie jest cechą, którą dodajemy do wzmacniacza, lecz tym, co pozostaje, gdy przestajemy go psuć. To samo dotyczy marketingu.
W obszarze marketingu, zadowolenie klientów nie wynika z dodatkowych działań, lecz z unikania działań, które mogą je zrujnować. Zamiast dodawać niezliczone funkcje, warto skupić się na tym, co już działa.
W kontekście edukacji, ciekawość nie jest efektem pełnej edukacji, lecz pozostaje, jeśli system nie wprowadza zbędnych komplikacji. Warto o tym pamiętać, aby nie ułatwiać sobie życia na siłę.
Również w miejscu pracy, sukces nie jest efektem narzuconym przez szefa, lecz tym, co pozostaje, gdy nie przeszkadza się pracownikom w realizacji ich zadań.
Ostatecznie, zaufanie do marki nie jest budowane przez kampanie reklamowe, lecz pozostaje, gdy marketerzy nie przeszkadzają w naturalnym procesie budowania relacji z klientami.
Na podstawie: Źródła








