Kontrowersje wokół udostępnienia kodu mObywatela
Kontrowersje wokół udostępnienia kodu mObywatela
Ministerstwo Cyfryzacji ogłosiło dzisiaj, że udostępniło kod źródłowy aplikacji mObywatel. Jednak wiele osób zadaje sobie pytanie, czy to rzeczywiście dobry krok. Dla tych, którzy nie chcą zagłębiać się w szczegóły, udostępnienie kodu wygląda na krok w stronę transparentności, ale w rzeczywistości jest to tylko fragment tego, co powinno być dostępne.
W udostępnionych plikach znajdują się jedynie elementy frontendu, a brak plików JavaScript ogranicza możliwość rzeczywistego zrozumienia działania aplikacji. Tak naprawdę, to, co zostało udostępnione, jest dostępne dla każdego, kto zdekompiluje aplikację mObywatel na swoim urządzeniu.
W rezultacie, niektórzy eksperci oceniają to jako niedostateczny krok w kierunku otwartości. Bez kluczowych elementów backendu, użytkownicy nie mają pełnego obrazu tego, jak aplikacja działa i jakie mają zapewnione bezpieczeństwo. Cała sytuacja rodzi pytania o prawdziwe intencje ministerstwa.
Na podstawie: Źródła







