Cyfrowe złoto napędza rynek pamięci masowych
Cyfrowe złoto napędza rynek pamięci masowych
Dane nie bez powodu nazywane są dziś cyfrowym złotem lub nową ropą naftową. To porównanie dość dobrze oddaje ich prawdziwą wartość.
Podobnie jak zasoby naturalne, informacje mogą generować ogromne zyski dla tych, którzy potrafią je skutecznie wykorzystać. Co więcej, w przeciwieństwie do złota, zasobu z definicji ograniczonego, ilość generowanych danych rośnie w tempie wprost oszałamiającym.
Według analiz Statista globalna liczba tworzonych, przechwytywanych, kopiowanych i wykorzystywanych danych wyniosła w 2024 r. aż 149 zettabajtów. Jednocześnie prognozy na koniec roku mówią o 181 zettabajtach.
Znaczną część tego cyfrowego tsunami stanowią nieustrukturyzowane dane, które wymagają coraz bardziej zaawansowanych rozwiązań w obszarze pamięci masowych.
Na podstawie: Źródła








