Marketing: Problemy w szarej strefie
Marketing: Problemy w szarej strefie
W wielu branżach kreatywnych występuje podobny schemat. Gdy stawka jest bardzo niska, większość twórców produkuje rzeczy, które są dość banalne i przeciętne. Częściowo wynika to z prawa dużych liczb, ale głównie z naszego osobistego oporu kulturowego przed dziwnością.
W związku z tym zdecydowana większość filmów na YouTube, utworów na Spotify czy dodatków na wspólne obiady to kopiowanie pomysłów. Kiedy jednak wymagana jest większa ilość czasu lub pieniędzy, widzimy wzrost procentowy kreatywnej pracy. Może to być spowodowane tym, że wysiłek i ryzyko oddzielają morze amatorów od zaangażowanych twórców.
Właśnie w tym momencie napotykamy na solowego szefa kuchni w restauracji w centrum handlowym, niezależną wytwórnię muzyczną czy projekt filmowy ze szkoły artystycznej. Netflix doskonale ilustruje tę magie niskobudżetową w sprzyjających okolicznościach.
Na podstawie: Źródła








