Skandal z danymi Toyoty - co dalej z prywatnością?
Skandal z danymi Toyoty - co dalej z prywatnością?
W ostatnim czasie Toyota znalazła się w centrum kontrowersji związanej z wyciekiem danych. Kierownik ds. Spraw Defraudacji w Providencie, Marcin Daszkiewicz, zwrócił uwagę na poważny problem - publiczne udostępnienie nagrań z kamer oraz lokalizacji pojazdów przez błędną konfigurację chmury.
Dane te obejmują nawet 10 lat informacji i były dostępne przez około 2 lata. W obliczu licznych wycieków danych, czy wciąż powinniśmy się martwić?
Daszkiewicz zadaje ważne pytanie: czy ktoś jeszcze się wkurza na tego rodzaju sytuacje? Wydaje się, że w erze ciągłych naruszeń prywatności, ludzie stają się coraz bardziej obojętni.
Na podstawie: Źródła








