Unikaj fałszywych wskaźników w marketingu
Unikaj fałszywych wskaźników w marketingu
Fałszywe wskaźniki mogą być zgubne i marnotrawne, a jednocześnie niezwykle kuszące. W marketingu, jak i w innych dziedzinach, są one pułapką, którą łatwo wpaść. W mojej nowej książce poruszam ten ważny temat, a także omawiam go w podcaście.
W marketingu oraz zarządzaniu ludźmi, wskaźniki są niezbędne. Nie możemy przecież ocenić książki, zanim jej nie kupimy, ani spróbować ketchupu, zanim opuścimy sklep. Opieramy się na etykietach i kulturowych wskazówkach, które pomagają nam przewidzieć, czego się spodziewać. Oceniamy książkę (i przyprawę) po okładce, co jest powszechną praktyką.
Jednak zarządzanie ludźmi jest znacznie bardziej istotne i ryzykowne niż wybór ketchupu. Często szukamy wskaźników, które mogą sugerować, jak dana osoba przyczyni się do naszego projektu. Niestety, fałszywe wskaźniki, takie jak wzrost, rasa, płci czy uśmiech w czasie spotkań, mogą nas zwodzić. Przykład wyborów pokazuje, że łatwo ulegamy tym nieistotnym sygnałom, a wybieranie wysokich kandydatów jest tego doskonałym dowodem.
Na podstawie: Źródła








