Marketing: Koniec popkultury?
Marketing: Koniec popkultury?
Popkultura od lat opierała się na niedoborze. Gdy istniało tylko kilka stacji telewizyjnych czy radiowych, wiele osób oglądało lub słuchało tego samego w tym samym czasie. Popularne programy telewizyjne czy piosenki sprzed dziesięcioleci mogły dotrzeć do znacznie większej liczby osób niż dzisiejsze hity.
Jednak długi ogon niesie ze sobą inne korzyści. Więcej wyborów, więcej innowacji. Nie tylko długi ogon konsumpcji, ale także spektakularny spadek kosztów produkcji. Dzięki innowacjom w komputerach, aparatach i AI, ludzie mogą tworzyć treści bez zgody bramkarzy.
W najnowszym przełomie technologicznym, pojawiła się piosenka Paula McCartneya, „zaktualizowana” przy użyciu głosu młodego artysty. Choć to technicznie imponujące, wskazuje na to, że w ciągu kilku tygodni zobaczymy tysiące (a może miliony) nowych utworów. To może zmienić oblicze muzyki i jej odbioru.
Na podstawie: Źródła







