Metafory ruchu w marketingu: dlaczego nie warto gonić za prędkością
Metafory ruchu w marketingu: dlaczego nie warto gonić za prędkością
Marketing w dużej mierze przypomina ruch drogowy. Zbyt często skupiamy się na prędkości, myśląc, że szybka jazda doprowadzi nas do celu. Jednak przeszkody, takie jak czerwone światła, mogą nas spowolnić, a klakson nie sprawi, że ruch zniknie. Co więcej, nawet najdroższy samochód nie pomoże, jeśli droga będzie zamknięta.
Jednym z najgorszych błędów jest jechanie zawsze najszybszym pasem i unikanie opłat drogowych. Warto pamiętać, że ruch nie zawsze prowadzi tam, gdzie chcemy. Podążanie za innym pojazdem może nas zgubić, a brak przystanków na tankowanie może doprowadzić do utknięcia.
Warto dawać innym szansę i ustępować im miejsca, co nie spowalnia nas znacznie. Nasza kultura zbyt wiele zasobów przeznacza na samochody, a zbyt mało na pieszych i ich potrzeby. Mapa to nie terytorium, ale dobrze ją mieć, ponieważ przyspieszenie w marketingu jest często przeceniane.
Na podstawie: Źródła








