Marketing: Hedonistyczny bufet wyborów
Marketing: Hedonistyczny bufet wyborów
Codziennie około godziny 15:00 mój pies bierze drzemkę. Jak na psa przystało, ma wiele dostępnych opcji. Może biegać po ogrodzie, gonić wiewiórki, czy po prostu odpoczywać. Jednak w tym momencie, każdego dnia, jego najlepszym wyborem zdaje się być drzemka.
Nie różnimy się od niego aż tak bardzo. W każdej chwili mamy do wyboru wiele działań: czytanie bloga, oglądanie wideo, sprawdzanie e-maili, czy wysyłanie wiadomości. Wybieramy, co robimy, a nasze wybory są w dużej mierze uformowane przez nawyki, które kształtowały się przez wcześniejsze doświadczenia.
Podobnie jak w bufecie, ciągłe ładowanie talerza niekoniecznie przyniesie nam więcej szczęścia. Nasza najlepsza droga zazwyczaj zaczyna się od uświadomienia sobie, że naprawdę mamy wybór.
Na podstawie: Źródła








