Marketing w erze biurokracji: Czy naprawdę potrzebujemy "do odwołania"?
Marketing w erze biurokracji: Czy naprawdę potrzebujemy "do odwołania"?
W dzisiejszym świecie marketingu często spotykamy się z frazami, które mają na celu nadanie powagi komunikatom. Jednym z takich zwrotów jest „do odwołania”, który często pojawia się w ogłoszeniach i politykach. W rzeczywistości jest to forma biurokratycznej uprzejmości, która może brzmieć formalnie, ale w rzeczywistości niewiele wnosi.
Wielu specjalistów używa tego typu zwrotów jako opakowania dla informacji, chcąc nadać im pilności, mimo że są one często redundantne. Na przykład, zwrot „Proszę o uwagę” jest sam w sobie sprzeczny, ponieważ już zakłada, że uwaga została zwrócona.
Warto zastanowić się, czy takie biurokratyczne sformułowania nie zniechęcają odbiorców. W końcu, powinniśmy być świadomi sygnałów, które wysyłamy, używając tego rodzaju języka. Może warto zrezygnować z niepotrzebnych fraz i postawić na jasność komunikacji?
Na podstawie: Źródła




![Marketingowe Espresso: algorytmiczne „sprawdzam” [2021-02-26]](https://www.czq.pl/CDN/wp_images/109.webp)
![Prasówka: strategie testowane na żywym organizmie [2021-02-27]](https://www.czq.pl/CDN/wp_images/148.webp)
![Marketingowy Skrót: kolejna porcja cyfrowego chaosu [2021-02-28]](https://www.czq.pl/CDN/wp_images/97.webp)
![Marketingowy Raport: codzienna selekcja marketingowych absurdów [2021-03-01]](https://www.czq.pl/CDN/wp_images/241.webp)
![Marketingowy Newsflash: kampanie z planu i z życia [2021-03-02]](https://www.czq.pl/CDN/wp_images/230.webp)