Marketing: Polowanie na Motyle w Świecie Idei
Marketing: Polowanie na Motyle w Świecie Idei
Marketing to jak polowanie na motyle. Udany edytor, kurator czy przedsiębiorca nie zabija pomysłów, ale je celebruje, identyfikuje i tańczy z nimi. Nie chodzi o brutalny atak frontalny ani o zdobycie ogromnych funduszy. Kluczowe jest, aby świat dostarczał nam tylko dobre pomysły, co często okazuje się niemożliwe.
Przykład Quibi pokazuje, że hubris w wierzeniu, iż pomysły można wyczarować na zawołanie, prowadzi do porażki. Wiele pośredników zmaga się z pułapką, chcąc tylko przyjąć te „dobre” pomysły, które w rzeczywistości często trudno odróżnić od innych na pierwszy rzut oka.
Czasami trzeba spojrzeć bliżej, ponownie przemyśleć lub okrążyć temat. A czasem, mimo wysiłków, wracamy z pustymi rękami z polowania na motyle. Warto jednak pamiętać, że prawdziwe skarby kryją się w detalach.
Fred Hills, który opublikował pięćdziesiąt bestsellerów New York Times, zmarł niedawno. Jego podejście do poszukiwania pomysłów było dosłowne, co przypomina nam o wartości kreatywności w marketingu.
Na podstawie: Źródła








