Marketing: Dwie strony internetu
Marketing: Dwie strony internetu
Architektura internetu opiera się na wyborze. To właśnie stąd bierze się jego odporność. E-mail może przebyć jedną z bilionów ścieżek, aby dotrzeć od nadawcy do odbiorcy. Mamy miliony stron do wyboru, gdy chcemy przeczytać post na blogu lub nauczyć się nowego pojęcia programistycznego.
Z drugiej strony, biznes internetu często dotyczy braku wyboru. Inwestorzy poszukują organizacji, które tworzą naturalne monopole — przedsiębiorstw z tak znaczącymi efektami sieciowymi, że mogą zdominować rynek i generować nieskończone zyski. Te firmy, działające na zasadzie efektu sieci, odnajdują sukces na początku dzięki znacznym korzyściom dla każdego użytkownika.
Decydujemy się na interakcję, ponieważ jest to lepsze (tańsze, szybsze, bardziej atrakcyjne) niż gdzie indziej. Jednak wkrótce pojawia się nieustanna chęć na więcej i nagle ten monopol przestaje służyć nam, a zaczyna wzbogacać właścicieli.
Na podstawie: Źródła








