Marketing: Uważaj na kupującego!
Marketing: Uważaj na kupującego!
Wszyscy nienawidzili podróżnych sprzedawców. Przyjeżdżali do miasta, mówili cokolwiek, aby dokonać sprzedaży, a potem znikały. W 1900 roku firma Sears dostrzegła szansę na rynku. Ich katalog miał więcej różnorodności, ale to, co naprawdę oferował, to gwarancja. Dziesiątki tysięcy ludzi kupiło nawet domy z katalogu Sears. Stali się największym detalistą XX wieku, ponieważ firma zrozumiała wartość zaufania — trudnego do zdobycia, ale wartego wysiłku.
Obecnie internet przeżywa podobny kryzys. Niektórzy sprzedawcy są gotowi sprzedać ci coś teraz, a potem po prostu odejść, ponieważ każda strona internetowa jest w istocie z zewnątrz. Przy tak dużej presji na wskaźniki klikalności i dochody, nic dziwnego, że firmy mówią cokolwiek, co jest potrzebne, aby zamknąć sprzedaż. Wielkie obietnice, bardzo mało troski lub wsparcia.
W tym kontekście warto zastanowić się, jakie podejście wybiorą firmy — czy postawią na krótkoterminowy zysk, czy zainwestują w długofalowe relacje z klientami.
Na podstawie: Źródła







