Marketing: Wszyscy patrzą (nikt nie patrzy)
Marketing: Wszyscy patrzą (nikt nie patrzy)
W dzisiejszym świecie marketingu często mamy wrażenie, że wszyscy nas obserwują, gdy działamy w sposób, który chcielibyśmy ukryć. To uczucie nasila się, gdy łamiemy obietnice, działamy nieetycznie lub zachowujemy się jak prześladowcy. W takich chwilach warto zadać sobie pytanie, czy naprawdę tak wiele osób zwraca na nas uwagę.
Gdy planujemy nowy projekt, chcemy podzielić się aktem hojności lub ogłosić ważne wiadomości, łatwo jest wpaść w pułapkę myślenia, że wszyscy nas obserwują. W rzeczywistości, wielu ludzi jest zbyt zajętych i rozproszonych, aby zwracać na nas uwagę. Pozytywne sygnały, które staramy się wysłać, często są słabo dostrzegalne.
Musimy być gotowi oferować te sygnały z konsekwencją, nawet w obliczu pozornej obojętności. Pamiętajmy, że to nie apatia, ale po prostu ludzie, którzy nie mają czasu, aby nas usłyszeć i docenić – przynajmniej na początku.
Na podstawie: Źródła







