Polityczne Maliny: Komedia na Scenie PR
Polityczne Maliny: Komedia na Scenie PR
Aktorzy naszej sceny politycznej starają się, jak mogą, jednak Oscara za rolę pierwszoplanową trudno przyznać. Zdecydowanie łatwiej byłoby z epizodami, a z prawdziwą klęską urodzaju mamy do czynienia wśród kandydatów do malin.
W dobrej formie natomiast, niezmiennie, jest główny reżyser, otoczony armią asystentów. To nie artystyczne nawiązanie do satyrycznego Ucha Prezesa Roberta Górskiego, ale realna ocena sytuacji politycznej w naszym kraju.
Wygląda bowiem na to, że na rodzimej scenie politycznej brak zawodowców, a oglądamy amatorów, którzy nie potrafią nawet skorzystać z podpowiedzi suflera. Oceniając pod kątem PR-u, tyle prezentów świąteczno-noworocznych, ile zafundowała rządowi opozycja, trudno było sobie wyobrazić.
W pierwszych dniach nowego roku bez większego ryzyka można było ogłosić wyniki wyborów, które dopiero za dwa lata.
Na podstawie: Źródła








