Brendy boją się nowych domen - co to oznacza dla marketingu?
Brendy boją się nowych domen - co to oznacza dla marketingu?
MarkMonitor, firma zajmująca się ochroną wizerunku marek, ujawnia niepokojące dane dotyczące nowych rozszerzeń domenowych. Właściciele znanych brandów coraz chętniej rejestrują nTLD, co sugeruje ich defensywną strategię. Infografika przedstawia, że najwięcej rejestracji zastrzeżonych znaków towarowych dokonywanych jest w końcówkach takich jak .sucks, .porn i .adult.
Warto zauważyć, że znane marki, korzystające z okresu sunrise, rejestrują te domeny nie w celu wejścia na rynek pornograficzny, ale aby zabezpieczyć swój wizerunek przed niepożądanym wykorzystaniem. Właściciele trademarków mają możliwość w trybie wyłączności rejestrować nazwy odpowiadające ich znakom towarowym, co staje się kluczowe w erze cyfrowej.
Obawy związane z nowymi domenami mogą wpłynąć na strategię marketingową wielu firm. Rejestrując nTLD, brandy starają się chronić swoje wartości i reputację, co pokazuje rosnącą świadomość zagrożeń w sieci.
Na podstawie: Źródła








