Marketing: Tak, w moim ogrodzie
Marketing: Tak, w moim ogrodzie
Przeciwnik NIMBY - w świecie marketingu, izolacja jest kosztowna i nieefektywna. Budowanie fortecy, by chronić się przed zewnętrznymi wpływami, może wydawać się rozsądne, ale w rzeczywistości osłabia społeczność. To, co naprawdę przynosi wartość, to życie w społeczności ludzi, którzy są pracowici i godni zaufania, nawet jeśli są to byli obcy.
Obawy są uzasadnione, a strach nie jest wątpliwy. Pytanie, które musimy sobie zadać, brzmi: co zrobić z naszym strachem? W dłuższej perspektywie, nawet największa forteca nie zdoła zatrzymać pomysłów. W dobie internetu idee poruszają się z prędkością światła i nie potrzebują kurierów ani infiltratorów, by się rozprzestrzeniać.
Nie ma sensu budować murów, by chronić się przed ideami, które mogą być nieprzyjemne. Wartość tkwi w otwartości na nowe myśli i różnorodność, ponieważ to właśnie ona napędza rozwój i innowacje w marketingu.
Na podstawie: Źródła








