Marketing: Koniec przyszłości to przedwczesna ocena
Marketing: Koniec przyszłości to przedwczesna ocena
Dwadzieścia lat temu, kiedy pracowałem nad projektami z AOL, byliśmy pewni, że to właśnie ta platforma zdominuje Internet na długo. Uważano ją za naturalny monopol, który mógł zaspokoić potrzeby wszystkich użytkowników. W 1996 roku wielu ludzi uważało, że AOL to synonim Internetu – koniec epoki.
Jednak już cztery lata później, Yahoo przejęło rynek. To tam zaczynała się internetowa przygoda większości użytkowników. Wystarczyło to na niecałą dekadę. Obecnie podobne rozmowy toczymy o iPhonie, a także o Facebooku, który miał być platformą łączącą pokolenia. Trudno wyobrazić sobie, co może być następne, dopóki nie nadejdzie.
Jak dotąd, zawsze pojawiała się nowa możliwość, która zmieniała zasady gry. Co więcej, okazuje się, że przyszłość, której oczekujemy, wciąż się kształtuje, a my jesteśmy jej świadkami.
Na podstawie: Źródła








