Marki i Ironia: Gdzie Leży Granica?
Marki i Ironia: Gdzie Leży Granica?
Marki, stawiając na ironię, czasem posuwają się za daleko. Mick Wright na portalu thenextweb.com podkreśla, że niektóre z nich nie kryją się z tym, że ich humor może być kontrowersyjny.
W sieci, gdzie kreatywność jest na porządku dziennym, marki często sięgają po żarty niskich lotów. Przykładem jest firma Benefit Cosmetics, która pod hashtagiem #MakeAMovieFatty żartowała z otyłych ludzi. Takie działania mogą jednak spotkać się z krytyką i zaszkodzić wizerunkowi.
Inny incydent dotyczy sugestii, że ich krem przeciwtrądzikowy można używać podczas spotkania przy kawie z przyjaciółkami. W ten sposób marka próbowała być zabawna, lecz efekt był daleki od zamierzonego. Jak zauważa autor, ironia w marketingu wymaga wyczucia i ostrożności.
Na podstawie: Źródła






