Wściekły pies: Poranna rutyna startupowca
Wściekły pies: Poranna rutyna startupowca
O poranku, kiedy wszyscy jeszcze śpią, mój Pebble budzi mnie do życia. Żona przewraca się na bok, a dzieciaki są w głębokim śnie. Mój pitbull, ważący zaledwie 1,6 kg, chrapie obok mnie. To czas, aby przygotować się na intensywny dzień.
O szóstej rano jestem już gotowy na CrossFit. Trening to dla mnie nie tylko sposób na formę, ale także na przełamanie rutyny. Wieczorem dodaję jeszcze trening DEFENDO, a pomiędzy tymi aktywnościami znajdę chwilę na bieganie z audiobookiem.
W głowie pojawia się pytanie: po co to wszystko? Moja żona często pyta, komu chcę coś udowodnić? Może to właśnie ta determinacja napędza mnie do działania, a każdy poranny trening to krok w stronę lepszego siebie.
Na podstawie: Źródła








