PR: Walka z językowym chaosem w świecie deadlinów
PR: Walka z językowym chaosem w świecie deadlinów
Nie ma ucieczki przed deadlinem. W codziennym życiu PR-owców, obok stresu związanego z czasem, pojawia się także wyzwanie językowe. Każdy z nas stara się unikać fuckupów i oczekuje na feedbacki. W tej branży musimy balansować pomiędzy nowomową a poprawnością językową.
Jako specjaliści od komunikacji, powinniśmy strzec czystości ojczystej mowy. Krytyka branżowego żargonu jest powszechna, ponieważ wpływa on negatywnie na czytelność przekazu. Warto zastanowić się, czy dla wygody warto poddawać się językowym modom, które mogą utrudniać zrozumienie naszych komunikatów.
W codziennych kontaktach z współpracownikami nie potrafimy zrezygnować z branżowego slangu, co pokazuje, jak silnie jest on zakorzeniony w naszej kulturze pracy. Warto zatem zastanowić się, jak znaleźć równowagę pomiędzy językową poprawnością a praktycznością w komunikacji.
Na podstawie: Źródła








