Jak korporacje manipulują naszymi emocjami w marketingu
Jak korporacje manipulują naszymi emocjami w marketingu
„Potrzebujemy cię” – te trzy magiczne słowa potrafią rozświetlić nasz umysł i przykuć uwagę. Jednak w dzisiejszym świecie, ich znaczenie zostało zniekształcone przez chęć zysku i łatwość dotarcia do odbiorcy.
Wielu marketerów używa „ja”, aby odnosić się do korporacji, a nie do jednostki. Tak naprawdę „ja” oznacza „my” – czyli firmę, akcjonariuszy, a nie Ciebie. „Potrzebujemy” nie zawsze oznacza rzeczywistą potrzebę, lecz pragnienie, abyś coś kupił lub podzielił się informacją.
Warto zrozumieć, że „ty” nie odnosi się do konkretnej osoby, lecz do każdego, kto może zobaczyć reklamę lub przeczytać e-mail. Marketerzy chcą dotrzeć do wszystkich, którzy mają pieniądze, wpływy lub uwagę, niezależnie od ich indywidualnych potrzeb.
W dzisiejszym świecie marketingu, sztuka stała się nauką, a długoterminowe relacje zostały zamienione na krótkoterminowe cele. Zrozumienie tych mechanizmów może pomóc nam lepiej odnaleźć się w gąszczu reklam i komunikatów.
Na podstawie: Źródła








