Google w akcji: Jak algorytmy ratują dzieci przed przestępcami seksualnymi
Google w akcji: Jak algorytmy ratują dzieci przed przestępcami seksualnymi
Google wykryło pedofilski załącznik na GMailu i powiadomiło policję, co doprowadziło do aresztowania 41-letniego Johna Henry'ego Skillern, wcześniej skazanym za przestępstwa na tle seksualnym. Mężczyzna wysłał e-maila z dziecięcą pornografią, a algorytmy GMaila zidentyfikowały ten załącznik jako niebezpieczny.
Policja, po aresztowaniu, przeszukała dom Johna i odkryła jeszcze więcej materiałów pedofilskich oraz nagrania video przedstawiające dzieci. Ta historia kończy się happy endem — John pozostaje w areszcie, a dzieci są bezpieczne.
Incydent ten można rozpatrywać z dwóch perspektyw. Z jednej strony, Google zasługuje na brawa za skuteczność w wykrywaniu przestępstw. Z drugiej, rodzi się pytanie o prywatność użytkowników i jak daleko sięga kontrola nad treściami w sieci.
Na podstawie: Źródła




![Prasówka: kampanie żyjące własnym życiem [2018-04-27]](https://www.czq.pl/CDN/wp_images/40.webp)
![Marketingowy Digest: kolejny dzień pod dyktando algorytmu [2018-04-28]](https://www.czq.pl/CDN/wp_images/195.webp)
![Prasówka: zasięgi po korekcie oczekiwań [2018-04-29]](https://www.czq.pl/CDN/wp_images/269.webp)
![Prasówka: obietnice, które nie przeszły w raportach [2018-04-30]](https://www.czq.pl/CDN/wp_images/259.webp)
![Marketingowy Digest: kampanie, które miały być skalowalne [2018-05-01]](https://www.czq.pl/CDN/wp_images/124.webp)