Wyrok ETS zagraża wolności słowa
Wyrok ETS zagraża wolności słowa
Wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości gwarantujący prawo do bycia zapomnianym to nie tylko kłopot dla Google. To przede wszystkim cios w wolność słowa i przejrzystość życia publicznego. ETS orzekł, że wyszukiwarki internetowe muszą respektować „prawo do bycia zapomnianym”.
Oznacza to, że internauta, który po wpisaniu swojego nazwiska w pasek Google czy Bing uzyska wynik stawiający jego osobę w niekorzystnym świetle, może wystąpić o usunięcie tej pozycji z listy wyników. Taki krok budzi kontrowersje i rodzi pytania o granice cenzury w sieci.
Werdykt ETS wywołał spore poruszenie – zarówno wśród przedstawicieli biznesu, jak i polityków oraz organizacji pozarządowych. Szerokie jest również spektrum opinii: od skrajnie pozytywnych do skrajnie negatywnych. Czy wolność słowa jest zagrożona przez prawo do zapomnienia? To pytanie, które będzie towarzyszyć nam w najbliższych miesiącach.
Na podstawie: Źródła







