Wielki wyciek danych w Korei Południowej - kto za tym stoi?
Wielki wyciek danych w Korei Południowej - kto za tym stoi?
20 milionów mieszkańców Korei Południowej dotknął poważny wyciek danych finansowych, a odpowiedzialność za to ponosi człowiek, a nie technologia. Zaskakujące? Tak, ale to prawda. W tym przypadku nie doszło do ataku hakerskiego ani wykorzystania luk w systemach.
Jeden z pracowników Korea Credit Bureau świadomie sprzedał dane do firmy zajmującej się telemarketingiem. To pokazuje, jak ludzki błąd może mieć katastrofalne konsekwencje. Zaledwie jedna osoba zdołała skompromitować informacje aż 20 milionów obywateli, co stanowi niemal połowę populacji Korei Południowej.
Warto zwrócić uwagę, że nie zawsze wyciek danych oznacza kradzież. W tym przypadku informacje trafiły w ręce marketingowców, którzy wykorzystają je do celów komercyjnych. To stawia pytania o etykę w pozyskiwaniu danych i ich dalszym wykorzystaniu.
Na podstawie: Źródła








