Marketing: Ogrody, nie budynki
Marketing: Ogrody, nie budynki
Wielkie projekty często zaczynają się od wizji budynków, z architektami, materiałami i sztywnymi harmonogramami. Wydaje się, że wszystko musi działać jak w zegarku – budujemy coś, co nie zawali się w trakcie realizacji.
Jednakże, prawdziwe sukcesy, podobnie jak długotrwałe kariery i relacje, przypominają ogrody. Są one pielęgnowane, zmieniają się i rosną. Z czasem nabierają osobowości i odzwierciedlają swoje otoczenie. Kiedy coś umiera lub blaknie, przycinamy, sadzimy na nowo i rozwijamy się.
Nie perfekcja czy blask są najważniejsze, lecz dobre światło, odpowiedni drenaż oraz pasjonujący ogrodnik. Buduj, ale nie kończ. Nie odchodź. Tu się rozwijamy.
Na podstawie: Źródła







