Media w panice: Fałszywy alarm o ataku DDoS
Media w panice: Fałszywy alarm o ataku DDoS
W ostatnich dniach media zalała fala informacji o rzekomym “największym ataku komputerowym w historii internetu”, który miał spowolnić jego działanie. Warto jednak spojrzeć na fakty.
Co tak naprawdę się wydarzyło? DDoS, czyli atak typu Distributed Denial of Service, to zjawisko, które nie jest niczym nowym. W tym przypadku mamy do czynienia z dużym atakiem o sile 300 Gbps, ale skierowanym wyłącznie na jednego celu — serwery firmy Spamhaus. Nie możemy więc mówić o globalnym spowolnieniu internetu.
Media, w tym te techniczne, często podnoszą alarm bez rzetelnego sprawdzenia faktów. W rzeczywistości ataki DDoS są stosunkowo powszechne i, choć mogą być uciążliwe, nie zawsze mają tak dramatyczne konsekwencje, jak się je przedstawia.
Rzeczywistość jest taka, że ten atak nie stwarza zagrożenia dla większości użytkowników internetu. Warto zachować spokój i krytycznie podchodzić do informacji, które otrzymujemy.
Na podstawie: Źródła








