Walka z ambush marketingiem przed igrzyskami olimpijskimi w Londynie
Walka z ambush marketingiem przed igrzyskami olimpijskimi w Londynie
W Londynie rozpoczęła się zacięta walka z ambush marketingiem. Londyńska ustawa została określona przez Marinę Palombę z McCann Worldgroup jako „najbardziej drakońskie w historii prawo przyjęte dotąd przed igrzyskami olimpijskimi”. Igrzyska zbliżają się wielkimi krokami, a ochrona marki trwa już od kilku tygodni.
Wielu Brytyjczyków poproszono o usunięcie znaków nawiązujących do igrzysk. Przykładem jest kwiaciarka z Stoke-on-Trent, która musiała zdjąć z witryny papierowe kółka i obrazek znicza olimpijskiego. Podobnie, jedna z londyńskich kawiarni zmieniła swoją nazwę, usuwając literę „O” z nazwy, przez co obecnie nazywa się Cafè Lympic.
Właściciele tych firm muszą dbać o to, aby nie narazić się na konsekwencje prawne. Takie restrykcje przypominają działania Amerykańskiego Komitetu Olimpijskiego z 1994 r., który starał się o zmianę nazw restauracji w miastach od Sydney po Vancouver. To pokazuje, jak daleko sięga ochrona marek w kontekście wielkich wydarzeń sportowych.
Na podstawie: Źródła








