Marketing: Teatr umysłu
Marketing: Teatr umysłu
Najskuteczniejsza historia marketingowa to nie ta, którą opowiadasz swojej publiczności, ale ta, którą ludzie opowiadają sobie sami. Przykład? Znak zakazu parkowania. Zamiast podawać wysokość mandatu, informuje o jego zakresie. W tym momencie, to obserwator zaczyna prowadzić dialog wewnętrzny.
„Cóż, może dostanę mandat na 50 zł. Hmm, dlaczego to by się zdarzyło? Przy moim szczęściu, na pewno będzie maksymalny... Lepiej zaparkuję gdzie indziej.” To nie jest ogłoszenie, to zaproszenie do małego wewnętrznego dramatu.
Zbyt często nie dajemy ludziom szansy na wypełnienie luk w narracji. W marketingu kluczowe jest nie tylko przekazywanie informacji, ale także stymulowanie wyobraźni odbiorców.
Na podstawie: Źródła








