Bezpański marketing partyzancki w polskich miastach
Bezpański marketing partyzancki w polskich miastach
Reklamy na chodnikach polskich miast przybierają niecodzienną formę, określaną jako marketing partyzancki. Zjawisko to, nazywane przez koncerny „spontanicznym działaniem graficiarzy”, budzi kontrowersje.
W ostatnich miesiącach centra miast zostały bogato ozdobione malowanymi szablonami, w tym logami takich marek jak MTV i T-Mobile. Szczególnie w Warszawie, w reprezentacyjnych miejscach, takich jak ul. Marszałkowska, można zauważyć kampanie promocyjne, na przykład dużej butelki Frugo.
Choć koncerny zyskują na tym nielegalnym marketingu, nie poczuwają się do odpowiedzialności. Winę za te praktyki zrzucono na ulicznych artystów, co budzi pytania o granice etyki w reklamie.
Na podstawie: Źródła








