Marketing: Sztuczność czasu w erze cyfrowej
Marketing: Sztuczność czasu w erze cyfrowej
Do czasów przedbudowy kolei transkontynentalnej nie istniały strefy czasowe, a każda wioska miała swoją własną godzinę, opartą na lokalnym dzwonie. Dlaczego miałoby być inaczej? W końcu nie było potrzeby koordynowania zegarów. Jednak przemysł wymusił na nas precyzyjne ustalenie czasu, co przyczyniło się do synchronizacji w wielu aspektach naszego życia.
Wraz z rozwojem fabryk, potrzeba synchroniczności stała się kluczowa – zmiana nie mogła rozpocząć się, dopóki nie byli gotowi zarówno kierownik, jak i pracownicy. Taki model zaczął wpływać na nasze kulturowe postrzeganie czasu, od godzin szczytu po wiek, w którym powinno się chodzić na studia czy zakładać rodzinę.
W obecnych czasach, internet wprowadził asynchroniczność, gdzie tempo wydarzeń przyspieszyło, ale jednocześnie spowolniło w inny sposób. Teraz to od nas zależy, jak długo chcemy planować naszą przyszłość – być może czas na zmiany nastał.
Na podstawie: Źródła








