Ciekawy exploit na stronach Amnesty International
Ciekawy exploit na stronach Amnesty International
Ciekawy atak rozegrał się na stronach Amnesty International. Wykorzystywał 0day’a na Flasha i w nowatorski sposób pobierał złośliwe oprogramowanie z zewnętrznego serwera. Atakujący wstrzyknęli na stronę kod, próbujący przeprowadzić na internautach tzw. atak drive-by-download z wykorzystaniem świeżo załatanej dziury we Flashu.
Nie to jest jednak w tym ataku wyjątkowe. Dziura we Flashu pozwalała atakującym na wykonanie kodu. Standardowo w tego typu atakach atakujący używałby funkcji URLDownloadToFile() (urlmon.dll), aby ściągnąć i uruchomić faktyczny malware z zewnętrznego serwera. Programy antywirusowe jednak coraz lepiej radzą sobie z tego typu zagrożeniami.
Warto zwrócić uwagę, że atak drive-by polega na tym, że użytkownicy nie muszą niczego pobierać ani instalować, aby stać się ofiarą – wystarczy, że odwiedzą zainfekowaną stronę internetową. Tego rodzaju zagrożenia potrafią być niezwykle niebezpieczne, dlatego warto być czujnym.
Na podstawie: Źródła








