W marketingu nie ma miejsca na spokój
W marketingu nie ma miejsca na spokój
Marketing to nieustanna walka o uwagę. Krytycy i fani, przechodnie oraz media pragną skandali, dramatów i heroicznych opowieści o zwycięstwie i porażce. Jak zdobyć popularność na blogu technologicznym? Wystarczy opublikować złośliwe przemyślenia na temat konkurencji.
Chcesz sprzedać bilety na mecz hokejowy? Wystarczy, że dodasz kilku zawodników z temperamentem. Media domagają się, aby politycy „wkurzali się” w obliczu konfliktów, mimo że złość nie przyniesie rozwiązania – ale stworzy dobrą opowieść.
Klienci oczekują, że przestaniesz stosować sprawdzone metody i pójdziesz za najnowszymi trendami, nawet jeśli to ryzykowne. Kiedy poniesiesz porażkę, nikt nie powie: „przepraszamy, pomyliliśmy się”. Zamiast tego usłyszysz: „co ty myślałeś!” i temat będzie wracał w rozmowach.
Cykl ten trwa, a my musimy dostosować się do oczekiwań rynku, nawet jeśli oznacza to rezygnację z własnych wartości.
Na podstawie: Źródła




![CZQ > Marketing > Today: internet, który znowu wszystko wie lepiej [2017-08-17]](https://www.czq.pl/CDN/wp_images/1.webp)
![Marketingowa CZQawka: kampanie z potencjałem [2017-08-18]](https://www.czq.pl/CDN/wp_images/143.webp)
![Marketingowy Brief: strategie testowane na żywym organizmie [2017-08-19]](https://www.czq.pl/CDN/wp_images/142.webp)
![Marketingowe Espresso: obietnice, które nie przeszły w raportach [2017-08-20]](https://www.czq.pl/CDN/wp_images/51.webp)
![Marketingowy Digest: trendy, które właśnie się skończyły [2017-08-21]](https://www.czq.pl/CDN/wp_images/31.webp)