Nie przeszkadzaj mi: Lekcja z marketingu
Nie przeszkadzaj mi: Lekcja z marketingu
Marketing to sztuka, która wymaga delikatności i wyczucia. Często jednak zdarza się, że firmy przesadzają z interrupcją swoich klientów. Zastanówmy się, jak często naprawdę warto przerywać komuś, by przekazać informację, która może dotyczyć tylko nielicznych.
Na przykład, przechodząc przez kontrolę bezpieczeństwa, można zauważyć, że na największym znaku ostrzegawczym znajduje się informacja o śnieżnych globusach. To pokazuje, że nawet drobne przedmioty mogą być postrzegane jako zagrożenie. Interrupcja w marketingu, podobnie jak te znaki, może być myląca i niepotrzebna.
Wielu marketerów zapomina, że ich klienci mają swoje potrzeby i oczekiwania. Każda niepotrzebna przerwa w komunikacji tylko zniechęca do dalszej interakcji. Dlatego warto zadać sobie pytanie: czy moja wiadomość jest na tyle ważna, aby przerywać innym? W większości przypadków odpowiedź brzmi: nie.
Na podstawie: Źródła








