Skandal w PKO BP: Klient oskarżony o złamanie zabezpieczeń!
Skandal w PKO BP: Klient oskarżony o złamanie zabezpieczeń!
Pan Waldemar postanowił wpisać w Google nazwisko jednego ze swoich dłużników i natrafił na zaskakujący plik. Okazało się, że zawierał on pełne dane ponad 1 000 firm, w tym także dłużników banku PKO BP. Mężczyzna natychmiast zgłosił ten fakt bankowi, nie spodziewając się, że sam stanie się obiektem oskarżeń.
PKO BP oskarżył pana Waldemara o złamanie zabezpieczeń bankowych oraz próbę szantażu. Jednak śledztwo wykazało, że nie znalaziono żadnych dowodów na umyślne przełamywanie zabezpieczeń. Eksperci z zakresu informatyki potwierdzili, że oskarżenie było bezpodstawne.
Teraz pan Waldemar planuje dochodzić odszkodowania, argumentując, że z powodu nieuzasadnionych działań banku musiał ponieść dodatkowe koszty. Jak sam mówi: „Prace, które miałem zlecone musiałem robić de facto dwa razy”. Cała sytuacja wywołała falę zaskoczenia wśród klientów, którzy zaczynają kwestionować bezpieczeństwo danych w banku.
Na podstawie: Źródła








