Jak ekstremiści przesuwają granice w marketingu
Jak ekstremiści przesuwają granice w marketingu
Marketing jest pełen kontrastów, a granice, które wyznaczamy, odzwierciedlają nasze przekonania. W dzisiejszym świecie, ekstremiści przesuwają środek, zmuszając nas do przemyślenia, gdzie sami rysujemy linię. Wiele osób nie jest skrajnymi fundamentalistami, lecz znajduje się gdzieś pomiędzy.
Przykład? Nasze wybory żywieniowe: od wszystkożercy po frutarianina. Rzadko kto jest na tyle skrajny, by zjeść człowieka, a jednocześnie mało kto jest tak restrykcyjny, by nie zjeść drożdży. Większość z nas balansuje w tej skali, co pokazuje, że już kompromis jest częścią naszego życia.
Podobnie sytuacja wygląda w polityce. Od Karla Marksa po socjalistów i postępowców, wszyscy muszą znaleźć wspólny język i wyznaczyć granice. Marketing również wymaga zrozumienia tych niuansów, aby skutecznie trafić do odbiorców.
Na podstawie: Źródła








