Promocja, która nie ma sensu? Zaskakujące wydatki w Zachodniopomorskiem!
Promocja, która nie ma sensu? Zaskakujące wydatki w Zachodniopomorskiem!
400 tys. zł na promocję produktów regionalnych, które są praktycznie niedostępne? To pytanie stawia dziennikarz Kuriera Szczecińskiego, Roman Ciepliński. W zachodniopomorskim trwają intensywne kampanie promocyjne dotyczące takich specjałów jak ogórki kołobrzeskie czy chleb koprzywieński. Problem w tym, że są one dostępne tylko sezonowo i w ograniczonych miejscach sprzedaży.
Władze województwa, jak zauważa autor, nie widzą w tej sytuacji nic kontrowersyjnego. Urzędnicy twierdzą, że promocja produktów regionalnych to krok w stronę wspierania lokalnej gospodarki. Jednak wielu mieszkańców zastanawia się, czy inwestycja w taką kampanię ma jakikolwiek sens.
Warto zadać sobie pytanie: czy wydawanie tak dużych sum na promocję to marnotrawstwo, czy może jednak sposób na podniesienie świadomości o lokalnych produktach? Czas pokaże, czy ta kontrowersyjna akcja przyniesie oczekiwane efekty.
Na podstawie: Źródła








