Marketing: Pożądanie uwagi i szaleństwo olimpijskie
Marketing: Pożądanie uwagi i szaleństwo olimpijskie
Uwaga jest najcenniejszym zasobem dla wielu organizacji oraz osób. Dążenie do jej zdobycia w reklamach, dla miast czy w karierach przeważa nad wszystkim innym. Jak inaczej wytłumaczyć absurdalne matematyczne uzasadnienia dla olimpijskiego szaleństwa?
Można sobie wyobrazić, jak mało cierpliwości mieliby ludzie wobec Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (IOC) i ich wewnętrznych polityk, gdyby nie mieli widowiska, które tak wielu pragnie oglądać. Niemal każde miasto, które gościło igrzyska, żałuje tej decyzji finansowo.
Sieci telewizyjne wydają miliardy, a reklamodawcy płacą za to. Hałas i zamieszanie są ogromne. Ale po co? Dla uwagi. To właśnie ta uwaga sprawia, że miasta godzą się na absurdalny system wyboru gospodarzy igrzysk, a sieci telewizyjne wysyłają ekipy filmowe na drugi koniec świata.
To uwaga przekształca komitet olimpijski w czujnych policjantów znaków towarowych i praw autorskich, co pokazuje, jak potężny jest ten zasób w świecie marketingu.
Na podstawie: Źródła








