Marketing: Tłok na szczycie
Marketing: Tłok na szczycie
W latach 1966-1970 zaledwie trzynaście zespołów muzycznych odpowiadało za wszystkie albumy #1 na liście Billboard. W pierwszej połowie lat 70. liczba ta wzrosła do dwudziestu sześciu. Takie dane pokazują, jak w pewnych okresach rynki mogą dominować nieliczne marki.
Niektórzy określają „złoty wiek” rynku jako czas stabilności, gdy kilka gigantów przyciąga naszą uwagę. Przykłady to telefony AT&T, komiksy o Supermanie, płyty Beatlesów, komputery IBM czy The New York Times, a obecnie Google. W takich momentach wybór staje się prosty, a rynek rozwija się bez większego wysiłku, co rodzi podziw dla łatwego sukcesu.
Ironia polega na tym, że sukces tych dominujących graczy przyciąga zdeterminowanych przedsiębiorców, którzy chcą rzucić im wyzwanie. Choć często kibicujemy tym „underdogom”, rzeczywistość pokazuje, że to potężni gracze wciąż mają przewagę. Prawdziwy wzrost zazwyczaj nie pochodzi od outsiderów.
Na podstawie: Źródła








