AIG w tarapatach: Cztery agencje PR-owskie na nic?
AIG w tarapatach: Cztery agencje PR-owskie na nic?
AIG, gigant ubezpieczeniowy, znalazł się na krawędzi bankructwa, co wzbudza ogromne kontrowersje w świecie PR. Portal Breakingviews.com informuje, że firma wynajęła aż cztery agencje PR-owskie, co może budzić zdziwienie. Czy to nie zbytnia rozrzutność w obliczu kryzysu?
W trudnej sytuacji AIG potrzebuje specjalistów od retoryki, którzy pomogą jej przekonać media, inwestorów oraz opinię publiczną o konieczności wsparcia. Jednak, jak zauważa Lauren Silva Laughlin, nawet solidna ekipa PR-owska złożona z dużego sztabu własnych pracowników oraz czterech agencji, takich jak Kekst&Co, Sard Verbinner, Hill&Knowlton i Burson Marsteller, nie przyniosła oczekiwanych rezultatów.
Obserwatorzy zastanawiają się, jak taka strategia mogła zawieść w obliczu tak pilnej potrzeby komunikacji. Czy AIG znajdzie sposób na odbudowę swojego wizerunku, czy może straci zaufanie inwestorów na zawsze?
Na podstawie: Źródła







