Marketing: Pycha kontra Pokora
Marketing: Pycha kontra Pokora
W marketingu łatwo wpaść w pułapkę pychy, sądząc, że sukces jest w pełni wynikiem własnych umiejętności. Zjawisko to można zaobserwować również wśród menedżerów inwestycyjnych. Przykładowo, w minionym roku fiskalnym, Harvard zapłacił swoim pięciu najlepszym menedżerom średnio ponad 4 miliony dolarów rocznie. Jest to kwota, która budzi kontrowersje.
Wielu twierdzi, że w zarządzaniu kluczowe jest "bycie w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie". Jeśli tak, to absurdalne jest wynagradzanie menedżerów tak wysokimi kwotami, podczas gdy można znaleźć równie utalentowanych specjalistów za znacznie niższe stawki. W końcu, czy praca, którą wykonują, jest rzeczywiście bardziej wymagająca?
Warto zadać sobie pytanie, czy wysoka pensja menedżerów rzeczywiście przekłada się na ich wysiłek i wyniki. Czy w marketingu nie ma więcej do zyskania na pokorze i zrozumieniu, że sukces to często efekt współpracy i sprzyjających okoliczności, a nie tylko osobistych umiejętności?
Na podstawie: Źródła








