Marketing strachu: Etyka w reklamie
Marketing strachu: Etyka w reklamie
Strach jest potężnym motywatorem decyzji zakupowych. Bez niego niewiele osób sięgałoby po pasy bezpieczeństwa. Używamy ich nie dlatego, że są zabawne, ale dlatego, że obawiamy się konsekwencji wypadku bez nich.
Wyzwaniem w marketingu strachu nie jest jego skuteczność – to oczywiste, że działa. Prawdziwym problemem są kwestie etyczne oraz wizerunkowe marki. Otrzymałem dziś wiadomość od Roba McGinleya z Chubb Insurance. To nie była zwykła wiadomość, a oficjalny list, którego nagłówki były napisane na czerwono, co nadawało mu dramatyczny charakter.
Chubb oferuje ubezpieczenie na wypadek włamań czy porwań samochodów. Roczna składka wynosi 110 dolarów i obejmuje także koszty opieki psychiatrycznej oraz nagrody za pomoc w ujęciu sprawcy. Byłem oburzony tym podejściem. Mój broker nie rozumiał, dlaczego. "To jak ubezpieczenie od powodzi," powiedział. Ale to nie to samo.
Na podstawie: Źródła






