Dlaczego "darmowe" nie zawsze znaczy "bezpłatne" w marketingu
Dlaczego "darmowe" nie zawsze znaczy "bezpłatne" w marketingu
W dzisiejszym świecie marketingu pojęcie „darmowe” nabiera nowego znaczenia. Wiele firm stara się łączyć modele, które z jednej strony oferują coś bezpłatnie, a z drugiej wymagają od uczestników pewnych zobowiązań. Przykładem jest pomysł na staż, który łączy elementy płatności z możliwością nauki.
Wysyłając ofertę stażu, autor podjął ryzyko, które wzbudziło wątpliwości. Dlaczego wymagać kaucji, która ma być zwrócona na koniec programu? Można by sądzić, że to sprzeczne z ideą „darmowego” doświadczenia.
Jednak doświadczenie pokazuje, że motywacja uczestników często zależy od ich zaangażowania. W przypadku seminariów non-profit zbyt wielu zgłasza chęć uczestnictwa, ale nie wszyscy się pojawiają. To prowadzi do frustracji, gdyż planowanie wymaga precyzyjnych kalkulacji.
Warto zatem przemyśleć, co naprawdę oznacza „darmowe” w kontekście marketingu. Może warto postawić na jakość i zaangażowanie, zamiast na puste obietnice?
Na podstawie: Źródła








