Rewolucja w marketingu: Obywatel jako nowy termin
Rewolucja w marketingu: Obywatel jako nowy termin
W świecie marketingu pojawia się nowe zjawisko, które może zmienić sposób, w jaki myślimy o relacjach z naszymi odbiorcami. Obywatele to termin, który zyskuje na popularności jako alternatywa dla tradycyjnych określeń, takich jak „prospekty” czy „rynek docelowy”. W rozmowie z Danem Pinkiem zauważyliśmy, że te tradycyjne terminy skupiają się głównie na perspektywie marketera, a nie na samych ludziach.
Dlaczego obywatel? To nie tylko nowe słowo, ale także zmiana w postrzeganiu jednostki. Obywatele to nie są już bezosobowe, słabe „przedkonsumenci”, jak to miało miejsce w latach 70. XX wieku. Dziś to oni posiadają moc, a marketerzy muszą dostosować się do ich potrzeb i oczekiwań.
Zmiana w nazewnictwie może wydawać się pretensjonalna, ale ma głębszy sens. Kiedy przestajesz nazywać ludzi „celami” i zaczynasz nazywać ich „gośćmi” lub „obywatelami”, tworzysz bardziej ludzką relację. To zmiana paradygmatu, która może przynieść korzyści zarówno marketerom, jak i ich odbiorcom.
Na podstawie: Źródła








