Anonimowość w marketingu: Ciemna strona sieci
Anonimowość w marketingu: Ciemna strona sieci
Anonimowość w sieci staje się coraz bardziej kontrowersyjna. W ciągu ostatnich trzech lat, niezmiennie trzymam się swojego zdania, że anonimowość nie uczyniła internetu lepszym miejscem. Wręcz przeciwnie, umożliwiła publikację najgorszych idei.
Przykładem tego zjawiska jest przypadek Kathy, która stała się ofiarą anonimowego prześladowania. Wszyscy powinniśmy jej kibicować i mieć nadzieję, że sprawca zostanie odnaleziony. Tego typu działania budzą we mnie złość i pytania o źródła takich postaw.
Niepokojące są również ataki personalne, takie jak te, które opisuje krytyk Harry Hurt w swojej recenzji Suze Orman. Jego uwagi dotyczące wyglądu autorki nie mają nic wspólnego z wartością jej książki. Czy takie zachowanie powinno być akceptowane w przestrzeni publicznej?
Warto zastanowić się, dlaczego anonimowe ataki stają się normą. Czy to już nie czas na zmiany w naszym podejściu do komunikacji online?
Na podstawie: Źródła








