Marketing: Małe cięcia, wielkie rozczarowania
Marketing: Małe cięcia, wielkie rozczarowania
Marketing często opiera się na iluzji, która może prowadzić do poważnych rozczarowań. Przykład? Grzyby portobello sprzedawane w foliowych opakowaniach, które wydają się świetnym pomysłem, aż do momentu, gdy odkryjesz, że dolna warstwa jest zepsuta. Z pewnością ktoś w dziale sprzedaży cieszy się, że pozbył się tych grzybów, ale czy była to mądra decyzja?
Inny przykład to katalog Napa Style, w którym na okładce znajduje się przesadzona cena za rzemieślniczą sól. Obrazek przedstawia ilość soli, która nie zmieści się w dostarczonym pojemniku. Czy warto reklamować się w ten sposób, narażając klientów na rozczarowanie?
Jeszcze jedna sytuacja: w Starbucksie odmówiono mi sprzedaży cappuccino na lodzie, argumentując, że zalewanie cappuccino lodem sprzyja rozwojowi bakterii. To przykre, że nie można uzyskać prostych odpowiedzi. Na koniec, konflikt Toyoty z EPA dotyczący zużycia paliwa w modelu Prius pokazuje, jak marketing może wpływać na wizerunek firmy.
Na podstawie: Źródła








