Marketing: Myślenie o "My" i "Oni"
Marketing: Myślenie o "My" i "Oni"
W marcu Fred Wilson opublikował esej na temat firm, które można określić jako "my" lub "oni". Jego wpis wywołał wiele komentarzy i reakcji, a ja uświadomiłem sobie, co jest w tym wszystkim istotne.
Nie sądzę, aby "my" i "oni" były absolutami. Na przykład, gdyby na świecie istniała tylko jedna kawiarnia Starbucks, a byłaby tuż za rogiem, twoje odczucia wobec niej byłyby zupełnie inne niż wobec całej sieci. Dlaczego? "Twoje" Starbucks byłoby identyczne, ale twoje emocje by się zmieniły.
To samo dzieje się, gdy Apple zaczyna pozywać strony internetowe lub wywierać presję na twórców dodatków do iTunes. Nie zmienia to twojego Maca ani doświadczeń użytkownika. Zmienia się historia, którą opowiadasz sobie na temat marki.
W miarę jak wszyscy stają się ekspertami w marketingu i blogerami, poświęcamy coraz więcej czasu na refleksję nad tymi kwestiami.
Na podstawie: Źródła








